Kazik Staszewski, Idę tam gdzie idę. Autobiografia (Rozmawia Rafał Księżyk, Wydawnictwo Kosmos Kosmos, Warszawa 2015, strona 189): Weszliśmy do studia niedługo po nagraniu „45/89”, każdy z nas miał świadomość, że ta płyta do udanych nie należy i chcieliśmy poprawić to kolejnym wydawnictwem, a nowe piosenki bardzo nam się podobały. […] Nowy program zrobiliśmy w niespełna dwa tygodnie. […] pomysły wynikały z gitary.
Lata temu zostałem oczarowany tą trochę nie-Kultową płytą Kultu i tak już pozostało. Ogromny ładunek wręcz punkowej energii, gitarowy pazur i melodie, od których nie chcę się uwolnić. Oto Your Eyes. Utwory Czterej głupcy i Zgroza mogłyby się znaleźć w repertuarze Armii z czasów Legendy i pewnie za bardzo by się od reszty nie wyróżniały. A Barrum, Parada wspomnień, Yvette czy Strange znaczą dla mnie więcej niż Polska, Do Ani, Arahja czy Dziewczyna bez zęba na przedzie.
A teraz w nogi, bo mnie ci bardziej krewcy Kult-owcy mogą trochę sponiewierać. :-)