IVO PARTIZAN ZABIJ TEN CZAS
2016
MACIEJ „MEC” ADAMSKI – WOKAL, LESZEK DUSZYŃSKI – WOKAL, GITARA, MELODYKA; SŁAWEK RUCIŃSKI – GITARA, KAROL WALKOWSKI – GITARA BASOWA, AREK KUBIAK – PERKUSJA (UTWORY CIĄGLE CZEKAM I KOBIETA ŻUL NAGRANO W SKŁADZIE: LESZEK DUSZYŃSKI – WOKAL, GITARA; SŁAWEK RUCIŃSKI – GITARA, KAROL WALKOWSKI – GITARA BASOWA, MARIUSZ TWARUŻEK – PERKUSJA)
ZABIJ TEN CZAS, TAK WIELU BYŁO NAS, MENGELE, WALC NR 1, PRZEZ MOMENT PRZEZ CHWILĘ, WIERSZ DLA NIEZNAJOMEGO PRZYJACIELA NAPISANY, CIĄGLE CZEKAM, KOBIETA ŻUL, NAŁOGOWY ODWYK, ODEZWIJ SIĘ, JUŻ NIE MYŚLĘ, SZUKAMY
Soczyste i przestrzenne. Nareszcie znane mi utwory Ivo Partizan z lat osiemdziesiątych (Zabij ten czas, Mengele, Walc nr 1) z płyty brzmią tak jak zawsze chciałem, żeby zabrzmiały.
Plus kolejny – na płycie jest Tak wielu było nas. Zaprezentowane w czasie ubiegłorocznego koncertu w Mogilnie wręcz poraziło. Nie tylko dlatego, że po wielu, wielu latach przy mikrofonie stanął pierwszy wokalista grupy – Maciej „Mec” Adamski.
Jest też Szukamy. Piękne zakończenie, w klimacie dawnego Ivo Partizan i zarazem trzeci fragment Zabij Ten Czas z udziałem Macieja Adamskiego. Zgaduję, że to – podobnie jak Tak wielu był nas – jedno z odnalezionych w ubiegłym roku przez Sławka Rucińskiego archiwalnych nagrań zespołu. Tylko zgaduję, bo płyta została wydana w wersji „mniej niż standard”. Kojarzone z gazetowymi dodatkami tekturowe pudełeczko na płytę kompaktową to zdecydowanie za mało jak na tak długo wyczekiwany album!
Zabij Ten Czas potwierdza fakt, że już chyba zawsze będzie podział na twórczość Ivo Partizan sprzed lat trzydziestu – wypełnione smutkiem zimnofalowe granie i to, co muzycy mają do zaproponowania dzisiaj, czyli zadziornie gitarową alternatywę w zdecydowanie bardziej optymistycznych barwach. Bardzo interesującą alternatywę (tylko do utworów Przez moment przez chwilę i Kobieta żul – nie wiadomo dlaczego – zapałałem mniejszą sympatią). Ale przecież panowie już na koncertach udowodnili, że mają do zaproponowania coś więcej niż: To my, graliśmy na „Jarocinie ’85” i „’86”!. Tak, tak, nie pozostało nic innego jak przestać kojarzyć zespół tylko z dołującą muzyką i zacząć unikać schematycznego myślenia: Niemożliwe, okładka płyty Ivo Partizan nie może nie być czarno-biała!.
PS. Czekam na ciebie i Kobieta żul to nagrania, które są już znane z epki RiD (dzisiaj ten zespół można nazwać wstępem do działalności reaktywowanego Ivo Partizan) Edycja Limitowana z 2014 roku. Sympatyczne zaakcentowanie, że perkusistą zespołu jest też Mariusz Twarużek, który obecnie nie może grać ze względów zdrowotnych.