Salon odchudzony z mebli, ponieważ ludzi więcej niż zwykle. Godzina wejścia sprecyzowana co do minuty, jak nigdy dotąd. Pierwszy raz jechałem ze świadomością, że artysta jest mi znany. Kruszwica, koncert w domu, 17.01.2020 roku. John Porter. Wybór z tego, co napisał, nagrał i wypuścił w świat. Gitary, harmonijka, śpiew. Moc rocka w pierwotnej, nieskażonej przekombinowaniem formie. Humor. Profesjonalizm.
Kategoria: zdjęcie
Seed Holden, ostatni w tym roku
Ragnar Ólafsson
Ragnar Ólafsson (z lewej) i David RaCampari, Kruszwica, trzynasty dzień września tego roku. Nastrojowo, klimatycznie, trochę za długo i – niezmiennie – z wiecznie zadziwionym panem na ścianie. Przyznam, że wyszedłem zawiedziony, ponieważ gospodarze… nie zapowiedzieli kolejnego koncertu w swoim domu, a przecież już przyzwyczaili publikę, że ostatnim punktem spotkania jest zaproszenie na następne.
Sasha Boole
Sasha Boole, czyli – jak sam powiedział – one man band, ponieważ… nie musi płacić kasy innym muzykom, a zespół się nie rozpadnie, chyba że po jego śmierci.
Country / folk w pełni akustyczne, nie było nawet mikrofonu, zabarwione właśnie takim humorem – oto kolejny koncert w domu, oczywiście w Kruszwicy, dwudziestego dnia sierpnia tego roku.





